Pogoda w Polsce jutro 25 lutego: tylko w jednym mieście będzie ciepło i sucho, reszta kraju marznie

Środa 25 lutego 2026 roku przyniesie typową dla końca zimy aurę – chłodną, wilgotną i kapryśną. W różnych częściach Polski temperatura będzie oscylować wokół zera, co oznacza, że w zależności od regionu możemy spodziewać się zarówno deszczu, jak i śniegu. Zachmurzenie utrzyma się na wysokim poziomie niemal w całym kraju, a wilgotne powietrze sprawi, że odczuwalna temperatura będzie niższa niż wskazują termometry. To dzień, w którym warto dobrze się ubrać i zaplanować aktywności raczej w pomieszczeniach niż na świeżym powietrzu.

Warszawa – delikatne opady śniegu i temperatura przy zerze

W stolicy istnieje umiarkowane prawdopodobieństwo opadów wynoszące nieco ponad 32 procent, co oznacza, że część dnia może być sucha, ale trzeba liczyć się z możliwością słabych opadów śniegu. Prognozowana ilość to zaledwie niecały centymetr białego puchu, więc nie będzie to śnieżyca, która sparaliżuje miasto, ale może sprawić, że chodniki i drogi staną się śliskie, szczególnie rano i wieczorem. Temperatura maksymalna wyniesie około 2,5 stopnia Celsjusza, a minimalna spadnie lekko poniżej zera – do minus pół stopnia. Wiatr powieje ze średnią prędkością prawie 13 kilometrów na godzinę, co w połączeniu z wilgotnością na poziomie blisko 80 procent sprawi, że na zewnątrz będzie odczuwalnie chłodniej. Zachmurzenie sięgnie aż 87 procent, więc słońca raczej nie zobaczymy. Jeśli planujesz wyjście, koniecznie załóż ciepłą kurtkę, szalik i rękawiczki – to nie będzie pogoda sprzyjająca długim spacerom.

Kraków – mieszanka deszczu ze śniegiem i najwyższe prawdopodobieństwo opadów

Kraków będzie najbardziej narażony na opady spośród wszystkich omawianych miast – prawdopodobieństwo wynosi ponad 51 procent, czyli więcej niż połowa szans, że pada. Mieszkańcy miasta mogą spodziewać się mieszanki deszczu i śniegu, szczególnie w godzinach porannych i popołudniowych. Temperatura będzie wahać się od minus 0,4 stopnia w nocy do 4,4 stopnia w ciągu dnia, co oznacza balansowanie na granicy zamarzania. Właśnie dlatego opady będą miały charakter przejściowy – tam, gdzie temperatura przewyższy zero, spadnie deszcz, a w chłodniejszych momentach pojawi się śnieg. Wilgotność powietrza osiągnie aż 85 procent, co w połączeniu z wiatrem o średniej prędkości 13 kilometrów na godzinę stworzy wrażenie dużo większego chłodu. Zachmurzenie wyniesie ponad 81 procent, więc dzień będzie szary i ponury. To zdecydowanie nie jest pogoda na zwiedzanie Starego Miasta czy wspinaczkę na Kopiec – lepiej zaplanować wizytę w muzeum lub kawiarni.

Wrocław – najcieplej i bez opadów, ale pochmurnie

Wrocław okaże się najbardziej łaskawym miejscem pod względem pogody. Prawdopodobieństwo opadów wynosi praktycznie zero procent, więc mieszkańcy Dolnego Śląska mogą być spokojni – parasol nie będzie potrzebny. Temperatura maksymalna wzrośnie do 6,2 stopnia Celsjusza, co jak na koniec lutego jest całkiem przyzwoitym wynikiem, a minimalna utrzyma się powyżej zera i wyniesie 1,1 stopnia. To oznacza, że przez cały dzień będzie na tyle ciepło, by śnieg się nie pojawił, choć prognozowana symboliczna ilość deszczu – zaledwie jedna dziesiąta milimetra – jest na tyle niewielka, że można ją zignorować. Wiatr będzie najsłabszy spośród wszystkich miast – około 7,6 kilometra na godzinę, co sprawi, że powietrze nie będzie tak kąsliwe jak w innych regionach. Wilgotność wyniesie jednak ponad 85 procent, a zachmurzenie sięgnie prawie 77 procent, więc mimo braku opadów dzień będzie szary i mglisty. Jeśli szukasz okazji do spaceru, Wrocław to najlepszy wybór spośród omawianych miast – wystarczy cieplejsza kurtka i można wybrać się nad Odrę.

Częstochowa – minimalne ryzyko opadów i stabilna aura

W Częstochowie prawdopodobieństwo opadów będzie znikome – zaledwie 3,2 procent, co oznacza, że przez większość dnia powinno być sucho. Temperatura osiągnie maksymalnie 3,8 stopnia, a minimalna spadnie do minus 1,1 stopnia, co wskazuje na typową zimową aurę z lekkimi przymrozkami w nocy. Możliwa jest niewielka ilość opadów w postaci deszczu lub śniegu – łącznie około 0,3 milimetra – ale będzie to zjawisko krótkotrwałe i prawie niezauważalne. Wilgotność powietrza będzie najwyższa ze wszystkich miast i wyniesie aż 88,4 procent, co sprawia, że chłód będzie bardziej wyczuwalny. Wiatr powieje ze średnią prędkością niemal 10 kilometrów na godzinę, a zachmurzenie przekroczy 81 procent. To oznacza, że dzień będzie pochmurny, ale dość stabilny – bez większych niespodzianek pogodowych. Dla mieszkańców i pielgrzymów odwiedzających Jasną Górę to dobra wiadomość – można zaplanować spacer lub wizytę w sanktuarium bez obaw o intensywne opady, choć ciepłe ubranie jest absolutnie konieczne.

Łódź – lekkie opady i zimowa wilgoć

Łódź będzie doświadczać podobnej aury do innych miast środkowej Polski. Prawdopodobieństwo opadów wyniesie zaledwie 6,5 procent, czyli większość dnia będzie sucha, choć może pojawić się niewielka ilość deszczu ze śniegiem – około 0,4 milimetra w sumie. Temperatura wahać się będzie od minus 1,2 stopnia w najchłodniejszym momencie do 3 stopni w ciągu dnia, co oznacza typowo zimowe warunki. Możliwe jest także utworzenie się bardzo cienkiej warstwy śniegu – około jednego milimetra – ale nie będzie to ilość, która spowoduje jakiekolwiek utrudnienia w ruchu. Wilgotność osiągnie 87 procent, co w połączeniu z wiatrem wiejącym z prędkością ponad 12 kilometrów na godzinę sprawi, że na zewnątrz będzie odczuwalnie zimniej niż pokazują termometry. Zachmurzenie wyniesie prawie 85 procent, więc niebo będzie pokryte gęstymi chmurami przez niemal cały dzień. Jeśli mieszkasz w Łodzi i planujesz wyjście na zewnątrz, pamiętaj o grubej kurtce, ciepłym nakryciu głowy i dobrym obuwiu – choć opady będą niewielkie, wilgotność i wiatr mogą dać się we znaki.

Pogoda nie rozpieszcza, ale i nie zaskakuje

Środa 25 lutego przyniesie typową dla końca zimy aurę w całej Polsce. Najcieplej i najsuchej będzie we Wrocławiu, gdzie temperatura osiągnie ponad 6 stopni, a opady praktycznie nie wystąpią. Z kolei Kraków zmierzy się z największym prawdopodobieństwem opadów – ponad połowa szans, że pada – więc mieszkańcy Małopolski powinni mieć przy sobie parasol i odpowiednie obuwie. Warszawa, Łódź i Częstochowa będą plasować się gdzieś pośrodku – z niewielkim ryzykiem opadów i temperaturami oscylującymi wokół zera. We wszystkich regionach wilgotność powietrza przekroczy 79 procent, a zachmurzenie sięgnie od 77 do prawie 87 procent, co oznacza szare, ponure niebo i odczuwalny chłód.

To nie jest dzień na długie wycieczki rowerowe, bieganie w parku czy plażowanie nad Wisłą. Znacznie lepszym pomysłem będzie wizyta w kinie, galerii sztuki, muzeum lub po prostu spędzenie czasu w domu przy gorącej herbacie i dobrej książce. Jeśli koniecznie musisz wyjść na zewnątrz, zadbaj o wielowarstwowe ubranie, które ochroni przed wilgocią i wiatrem. Kierowcy powinni pamiętać o ostrożnej jeździe, szczególnie rano i wieczorem, gdy temperatura może spaść poniżej zera i sprawić, że drogi staną się śliskie. Choć ta środa nie będzie katastrofalna pod względem pogody, to z pewnością nie należy do tych, które zachęcają do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Warto więc dostosować plany do warunków atmosferycznych i cieszyć się dniem w ciepłych, suchych warunkach.

Dodaj komentarz